|
Archiwum
O autorach
Ostatnie wpisy
Zakładki:
...
Ani pomagają
Ania potrzebuje Waszej pomocy
Dla Ciała i duszy- polecam
Galeria Anulki
Kliniki
Tagi
|
Wpisy z tagiem: kraków
wtorek, 02 listopada 2010
Wczoraj wieczorem, cali i zdrowi, wróciliśmy do domu. Mieliśmy naprawdę udany długi weekend. Kraków jest bardzo piękny jesienią. Pogoda dopisała, towarzystwo też. Klikając tu możecie zobaczyć zdjęcia z pobytu w Krakowie Jutro Nulka zaczyna trzeci turnus rehabilitacyjny. Trzymajcie kciuki aby był owocny.
sobota, 30 października 2010
Kraków przywitał nas piękną, słoneczną pogodą. Mam nadzieję, że złota jesień utrzyma się do naszego wyjazdu. Dziś zwiedzaliśmy po raz kolejny Stare Miasto. Z wielką przyjemnością poszliśmy to wyremontowanego muzeum, które mieści się w Sukiennicach. Nawet w tak zabytkowym miejscu można postawić przeszkloną windę. Dzięki temu obejrzeliśmy wystawę polskiego malarstwa z XIX wieku. Po wystawie spotkaliśmy się z Trusią i jej tatą. Dziewczynki bawiły się aż do wieczora, trzymając się za rączkę podczas spaceru. ![]() Pod koniec dnia poszliśmy na pyszne ciastka do Cupcake Corner. Nulka i Trusia dostały specjalne, halloween'owe babeczki. ![]() A jutro urządzamy Halloween. Dynia już czeka. Do Krakowa dotarliśmy wczoraj popołudniu. Podróż obyła się bez przykrych niespodzianek, a Nulka była bardzo grzeczna. Pod wieczór spotkaliśmy się z Trusią i jej mamą. Jak widać dziewczynki dobrze się bawiły. ![]() Dziś wybieramy się na Stary Rynek i może na Kazimierz. Pogodę mamy jak na zamówienie. Życzymy miłej i słonecznej soboty.
czwartek, 28 października 2010
Jesteśmy już zdrowi. Na szczęście Nulka nie zaraziła się od nas. Silna dziewczyna. Naprawdę jestem zaskoczona jej odpornością. Mimo osłabienia odporności przez pobyt w szpitalu Ania jest zdrowa. Co do Pamifosu, to zauważyliśmy większą śmiałość w pewnych ruchach, w zmienianiu pozycji, wspinaniu się. Lek wbudowuje się w kości przez około dwa tygodnie, więc gdy zaczniemy turnus w środę, powinien pomóc Nuli w rehabilitacji. Nasza dziewczynka jest w bardzo dobrym nastroju, gdyż wyjeżdżamy do Krakowa. Co za tym idzie spędzi trochę czasu ze swoją ukochaną Trusią. Obie dziewczynki mają obiecane piżamowe przyjęcie i wspólny nocleg. Oby wszystko się udało. Zatem do zobaczenia w Krakowie. ![]()
niedziela, 25 lipca 2010
Przed nami ostatnie godziny w Krakowie. Dziś wieczorem będziemy już w domu. Wczoraj mieliśmy bardzo udany dzień. Spędziliśmy go tylko we trójkę. Po śniadaniu poszliśmy do "CUPCAKE CORNER" na Michałowskiego, gdzie zasłodziliśmy się pysznymi babeczkami z kremem. ![]() Potem spacer po Starym Mieście, obiad w "Mamma Mia"... ![]() ... wystawa fotografii o Nowym Jorku, spacer Plantami, drobne zakupy w Galerii Krakowskiej i powrót do mieszkania. Nulka w swej pierwszej koszulce nocnej, oczywiście ze Świnką Peppą. ![]() Zatem do zobaczenia w Warszawie!
sobota, 24 lipca 2010
Wczoraj mieliśmy ogromną przyjemność poznać Marzek i Małego Rycerza. Mały Rycerz, jak na prawdziwego mężczyznę przystało, obdarował nas kwiatami. Ja dostałam czerwoną różyczkę, Nulka bukiecik pachnącego groszku. Nulka pierwszy raz dostała kwiatki od przedstawiciela płci przeciwnej. Była zachwycona, ja zresztą też. Dzieciaki świetnie bawiły się w łodzi pirackiej. ![]() ![]() Po spotkaniu Ania pojechała na całe popołudnie do Doroty i Trusi. Dziewczynki bardzo zgodnie się bawiły, My, korzystając ze swobody, poszliśmy na Kazimierz. Zjedliśmy obiad, spacerując wstąpiliśmy do Synagogi Tempel. ![]() Wczesnym wieczorem poszliśmy z Nulką, Dorotką i Trusią na spacer po Starym Mieście. Plantami wróciliśmy w okolice dworca. Bardzo trudno było nam się rozstać. Mam nadzieję, że niedługo zobaczymy się w Warszawie.
piątek, 23 lipca 2010
Za nami dwa intensywne dni. Do Krakowa dojechaliśmy spokojnie, pomijając ponad godzinne spóźnienie pociągu jadącego z Gdyni. Po przyjeździe i zostawieniu bagażu poszliśmy do Galerii Krakowskiej. Po obiedzie przespacerowaliśmy się na Stary Rynek, gdzie spotkaliśmy się z Tosią i Jej mamą Gosią. Dziewczynki musiały koniecznie trzymać się za rączki. ![]() Wieczorem, małe ciastego z wytęsknioną przez Nulkę Trusią. ![]() Wczoraj udało nam się spędzić cale popołudnie i wieczór z Dorotą i Trusią. Było cudownie. Dziewczynki tradycyjnie zjadły na obiad frytki, były na pokazie robienia karmelków w "Ciu ciu" na Gołębiej. Największą radością było dla nich pluskanie się w fontannach. Efektem czego obie musiały zostać przebrane, gdyż były zupełnie mokre. ![]() |