Wszystko co dobre kończy się. Nasz pobyt w Krakowie zbliża się do końca. Jutro wczesnym wieczorem wracamy do domu.
Dziś mieliśmy bardzo udany wieczór Halloween'owy. Była dynia, wydrążona przez tatę Nulki, popcorn, misa z cukierkami. Odwiedziły nas też dwa małe ale bardzo sympatyczne duszki, Nula i Trusia.
