To blog, który prowadzę w spadku po mojej zmarłej żonie. Opowiada o naszej cudownej, upragnionej i wyśnionej córeczce. Kiedy Ewa zaczęła go pisać Anulka nie miała roczku, teraz ma już 6 lat. Jest chora na Osteogenesis Imperfecta. Mimo choroby jest dla mnie skarbem i szczęściem największym. Życie z niepełnosprawnym dzieckiem nie jest udręką i nieszczęściem. Jest pełne miłości i szczęścia. Choroba to nie kara, ale sprawdzian z miłości i człowieczeństwa . Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tej stronie są chronione prawem autorskim, użycie ich bez pisemnej zgody autora jest zabronione!
O autorach

Wpisy z tagiem: urlop

piątek, 23 lipca 2010

Za nami dwa intensywne dni. Do Krakowa dojechaliśmy spokojnie, pomijając ponad godzinne spóźnienie pociągu jadącego z Gdyni.

Po przyjeździe i zostawieniu bagażu poszliśmy do Galerii Krakowskiej. Po obiedzie przespacerowaliśmy się na Stary Rynek, gdzie spotkaliśmy się z Tosią i Jej mamą Gosią. Dziewczynki musiały koniecznie trzymać się za rączki.



Wieczorem, małe ciastego z wytęsknioną przez Nulkę Trusią.



Wczoraj udało nam się spędzić cale popołudnie i wieczór z Dorotą i Trusią. Było cudownie. Dziewczynki tradycyjnie zjadły na obiad frytki, były na pokazie robienia karmelków w "Ciu ciu" na Gołębiej. Największą radością było dla nich pluskanie się w fontannach. Efektem czego obie musiały zostać przebrane, gdyż były zupełnie mokre.




Tagi: kraków urlop
10:11, mama_nuli1 , moje
Link Komentarze (3) »
wtorek, 20 lipca 2010

Za nami intensywne dni rehabilitacji. Dziś Nulka była naprawdę zmęczona, zaczęłam obawiać się przetrenowania. Od jutra robimy przerwę i jedziemy na cztery dni do Krakowa.

Ania już nie może się doczekać. Mamy zaplanowane rozrywki z Trusią i spotkanie z Małym Rycerzem.

A zatem, do zobaczenia w Krakowie.


Tagi: urlop
23:24, mama_nuli1 , moje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 czerwca 2010

Od wczesnego sobotniego popołudnia jesteśmy w Mielnie. Nie obyło się bez drobnych stresów, zwłaszcza, gdy odkryliśmy dworzec w Koszalinie. Bardziej zaniedbanego i nieprzystosowanego dworca kolejowego nie widziałam. Całe szczęście, że w Koszalinie czekał na nas samochód z podnośnikiem, który zawiózł nas do ośrodka.

"Unitral" wywarł na nas pozytywne wrażenia. Jest bardzo czysto, obsługa jest sympatyczna a jedzenie przepyszne.

Wczoraj zaczęłyśmy zabiegi. Ja mam masaż, gimnastykę i krioterapię. Nulka ma przydzieloną gimnastykę i masaż oraz basen i jacuzzi.

Jak można się było spodziewać, Ania najchętniej nie wychodziłaby w wody. Bez problemu pływa już w dużym basenie.



Wczoraj udało się nam pójść na plażę. Nula była zachwycona ogromną piaskownicą. Najbardziej tym, że mogła się "brudzić" do woli.





Tagi: Mielno urlop
00:00, mama_nuli1 , Nulka
Link Komentarze (20) »