|
Archiwum
O autorach
Ostatnie wpisy
Zakładki:
...
Ani pomagają
Ania potrzebuje Waszej pomocy
Dla Ciała i duszy- polecam
Galeria Anulki
Kliniki
Tagi
|
Wpisy z tagiem: Mielno
wtorek, 13 lipca 2010
Przyszedł czas na drobne podsumowanie turnusu w Mielnie. Po pierwsze w Unitralu czuliśmy się niemal jak w domu. Było nam tam tak dobrze, że nie chciało nam się wyjeżdżać. Wszystko za sprawą wspaniałej pani Joli, dyrektor hotelu, którą bardzo serdecznie pozdrawiam. Poza atmosferą, jestem pod wrażeniem standardu zaplecza rehabilitacyjnego. Przestronna sala gimnastyczna, wspaniały kompleks basenowy i fizjoterapeutyczny. Dodatkowo atutem jest fizjoterapeuta, który nie boi się zajmować dzieckiem chorym na Osteogenesis Imperfecta. Dodatkowo poznaliśmy sporo wspaniałych ludzi. W mojej pamięci szczególnie pozostaną Marianną i Jurek, rodzice dwudziestoletniego Mateusza z MPD. Niesamowici ludzie a przede wszystkim wspaniali rodzice. Poznałam też Piotra, tatę Julki. Stroił i czesał córunię, zajmował się nią tak czule, że aż miło się na nich patrzyło. Dziewięcioletnia Julka była chyba bardziej wystrojona niż Nulka. Nawiązałam też znajomość z Wioletą, mamą Dawidka. Nasze dzieciaki bardzo się zaprzyjaźniły i trudno się było im rozstać. Mam ogromną nadzieję, że nasza znajomość przetrwa. Tak więc turnus zaliczam do bardzo udanych. Pod względem wypoczynku, rehabilitacji i poznanych na nim ludzi. Na pewno tam wrócimy, jeszcze podczas pobytu zrobiłam rezerwację na przyszły rok. Tu Nulka z dzieciakami, Inką, Dawidkiem i Wiktorem. ![]()
sobota, 03 lipca 2010
Przedłużamy nasz pobyt w Mielnie. Dostaliśmy dużą zniżkę na ten trzeci tydzień turnusu, tak więc zostajemy do dziesiątego lipca. Jest tu nam tak dobrze, chodzimy na basen, na spacery. Cieszmy się piękną pogodą i sobą. Jeszcze kilka takich pięknych zachodów Słońca przed nami. ![]() Zapraszam do obejrzenia wakacyjnych zdjęć. Znajdziecie je tu.
sobota, 26 czerwca 2010
Dziś minął tydzień naszego pobytu w Mielnie. Staramy się ten czas maksymalnie wykorzystywać. Codziennie chodzimy na basen, korzystamy z jacuzzi. Chodzimy, o ile wiatr pozwoli, na plażę i spacerujemy brzegiem morza ile się da. Dopiero tu zrozumiałam jak ważne są takie wyjazdy dla całej naszej trójki. Tylko tu mogę liczyć na intensywniejszą fizjoterapię, Robert korzysta z kompleksu basenowego i odpoczywa od codziennych obowiązków, Nulka bardzo zyskuje dzięki codziennym wizytom na pływalni i spacerom nad morzem. Powinniśmy wyjeżdżać na turnusy przynajmniej dwa, trzy razy w roku. Lecz niestety fundusze nam na to nie pozwalają. Poniżej kilka zdjęć z ostatnich dni. ![]() ![]() ![]()
wtorek, 22 czerwca 2010
Od wczesnego sobotniego popołudnia jesteśmy w Mielnie. Nie obyło się bez drobnych stresów, zwłaszcza, gdy odkryliśmy dworzec w Koszalinie. Bardziej zaniedbanego i nieprzystosowanego dworca kolejowego nie widziałam. Całe szczęście, że w Koszalinie czekał na nas samochód z podnośnikiem, który zawiózł nas do ośrodka. "Unitral" wywarł na nas pozytywne wrażenia. Jest bardzo czysto, obsługa jest sympatyczna a jedzenie przepyszne. Wczoraj zaczęłyśmy zabiegi. Ja mam masaż, gimnastykę i krioterapię. Nulka ma przydzieloną gimnastykę i masaż oraz basen i jacuzzi. Jak można się było spodziewać, Ania najchętniej nie wychodziłaby w wody. Bez problemu pływa już w dużym basenie. ![]() Wczoraj udało się nam pójść na plażę. Nula była zachwycona ogromną piaskownicą. Najbardziej tym, że mogła się "brudzić" do woli. ![]() |