To blog, który prowadzę w spadku po mojej zmarłej żonie. Opowiada o naszej cudownej, upragnionej i wyśnionej córeczce. Kiedy Ewa zaczęła go pisać Anulka nie miała roczku, teraz ma już 6 lat. Jest chora na Osteogenesis Imperfecta. Mimo choroby jest dla mnie skarbem i szczęściem największym. Życie z niepełnosprawnym dzieckiem nie jest udręką i nieszczęściem. Jest pełne miłości i szczęścia. Choroba to nie kara, ale sprawdzian z miłości i człowieczeństwa . Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tej stronie są chronione prawem autorskim, użycie ich bez pisemnej zgody autora jest zabronione!
O autorach

Wpisy z tagiem: śnieg

środa, 01 grudnia 2010

Mam prawo do wolności, do swobodnego poruszania się, do opieki zdrowotnej. Mam prawo wychodzić na zakupy, jeździć komunikacją miejską, chodzić do kina.

Niestety władze miasta, dzielnic, administratorzy nie podzielają mojego prawa do równego traktowania.

Chodzi o śnieg, a raczej o jego zwały. Ulice, owszem są odśnieżone. lecz na chodnikach jest masa śniegu, najgorzej jest na przystankach komunikacji miejskiej, na przejściach dla pieszych. Geniusze odśnieżający zwalają cały śnieg w miejsce, gdzie chodnik jest obniżony, tak aby człowiek na wózku zjechał z chodnika. Normalnie należy im się medal, za głupotę!

Wczoraj ledwo dotarliśmy z Nulką do C.Z.D. Oczywiście podjazd dla niepełnosprawnych był cały zasypany. Przypadkowo w budynku natknęłam się na członków Zarządu szpitala, jeden z nich przy mnie dzwonił do służb porządkowych z poleceniem odśnieżenia podjazdu. Myślicie, że został oczyszczony ze śniegu? Oczywiście nie!

Gdy udało nam się dotrzeć do Złotych Tarasów, przezornie poszliśmy na zakupy, cobyśmy nie pomarli z głodu. Liczyliśmy się z tym, że śnieg nas unieruchomi na kilka dni. Powrót do domu okazał się niemożliwy. Udało mi się wejść do WFC. Tam bezskutecznie próbowałam zamówić taxi. W końcu zrozpaczona wysłałam Adama na poszukiwanie transportu. Po kilku minutach z tryumfem na twarzy oznajmił mi, że "złapał" taksówkę. Jednak droga z Emilii Plater na Krochmalną trwała trzy kwadranse.

Dziś moje dziecko nie pojechało na rehabilitację. Ja nie wyszłam z domu, znajoma studentka z OI nie dotarła na uczelnię. W Warszawie jest około dwustu tysięcy osób z problemem narządu ruchu, w Polsce około trzech milionów. Nie wspominając o rodzicach z małymi dziećmi w wózku.

Nie zgadzam się na siedzenie w domu podczas zimy i czekanie do wiosny. To nie jest wyjście. Wyjściem jest poważne podejście do praw i potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo, które w większości pracują lub uczą się. Nie możemy zrezygnować z normalnego życia na kwartał.
Tagi: śnieg zima
00:53, mama_nuli1 , moje
Link Komentarze (19) »