To blog, który prowadzę w spadku po mojej zmarłej żonie. Opowiada o naszej cudownej, upragnionej i wyśnionej córeczce. Kiedy Ewa zaczęła go pisać Anulka nie miała roczku, teraz ma już 6 lat. Jest chora na Osteogenesis Imperfecta. Mimo choroby jest dla mnie skarbem i szczęściem największym. Życie z niepełnosprawnym dzieckiem nie jest udręką i nieszczęściem. Jest pełne miłości i szczęścia. Choroba to nie kara, ale sprawdzian z miłości i człowieczeństwa . Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tej stronie są chronione prawem autorskim, użycie ich bez pisemnej zgody autora jest zabronione!
O autorach

Wpisy z tagiem: odporność

niedziela, 28 marca 2010

Gdzie się nie ruszę słyszę o chorych dzieciach. Nie chodzi mi o dzieci niepełnosprawne. Mam na myśli maluchy gorączkujące, kaszlące i kichające.

Wiele razy spotkałam się z pytaniem, co robimy, że Nulka prawie w ogóle nie choruje. Rzeczywiście, robiąc bilans z prawie czterech lat wyszły mi rozpoznane trzy infekcje. Rok temu zaliczyliśmy trzydniówkę i zapalenie oskrzeli a dwa tygodnie temu jednodniówki. Poza tym od czasu do czasu Nulkę atakuje alergia. Na razie my wygrywamy walkę z alergenami i mam nadzieję, że tak zostanie.

Zastanawiałam się nad tym, dlaczego mimo codziennego przebywania w skupiskach ludzkich, tego, że Adam chodzi do szkoły i w każdym momencie może ze sobą przynieść tonę wirusów, Ania nie choruje. Może dlatego, że do 5 miesiąca była karmiona mlekiem matki, czyli moim? Drugim powodem, może być to, że Nulka od poczęcia jest wegetarianką. Na pewno dużo wspólnego ma zachowywanie higieny, ze szczególnym naciskiem na mycie rąk.

Ania oprócz w miarę zbilansowanej diety zażywa suplementy. Do obowiązkowego Calcium z witaminą D3 dochodzi Sanostol i od paru tygodni Alveo, które oprócz wzmacniania odporności zmiesza alergie. Osobiście z tego powodu sama zaczynam je popijać. Jeśli ktoś ma ochotę spróbować, proszę o mail.