To blog, który prowadzę w spadku po mojej zmarłej żonie. Opowiada o naszej cudownej, upragnionej i wyśnionej córeczce. Kiedy Ewa zaczęła go pisać Anulka nie miała roczku, teraz ma już 6 lat. Jest chora na Osteogenesis Imperfecta. Mimo choroby jest dla mnie skarbem i szczęściem największym. Życie z niepełnosprawnym dzieckiem nie jest udręką i nieszczęściem. Jest pełne miłości i szczęścia. Choroba to nie kara, ale sprawdzian z miłości i człowieczeństwa . Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tej stronie są chronione prawem autorskim, użycie ich bez pisemnej zgody autora jest zabronione!
Blog > Komentarze do wpisu

Wieści mieszane

Ponad tygodniowa przerwa od ostatniego wpisu spowodowana była natłokiem obowiązków i brakiem pewności co do stanu zdrowia Anuli.
Po powrocie z Poznania Ania wróciła do szkoły, a po południami 'odwiedzamy' lekarzy.
Najnowsze wyniki morfologii pokazują poprawę, lecz do normy jeszcze daleko.
Najważniejsze, że jest poprawa w tej kwestii i że hematolog, którego odwiedziliśmy w Warszawie podeszła do sprawy kompleksowo: zlecenia na badania hormonalne, posiew moczu, morfologię z rozmazem - nie z automatu lecz z mikroskopu.
Wyniki, które pokazałem Pani doktor nie zrobiły na niej wielkiego wrażenia - przecież lekarz hematolog ma do czynienia ze znacznie poważniejszymi problemami.
Pani hematolog to również pierwszy lekarz, który zwrócił uwagę na potencjalny wpływ Pamifosu na morfologię (i z pewnością nie jest w tej kwestii laikiem).
Wyniki testów na wirusy, które zlecono w Poznaniu, póki co wychodzą negatywne, a więc kwestia przyczyn zaburzeń w morfologii Ani pozostaje do wyjaśnienia.

Niestety, to nie koniec naszych problemów.
Wczoraj, po wizycie u lekarza, Anulka zahaczyła nóżką o framugę drzwi jadąc w wózku i najprawdopodobniej doznała urazu lewej kostki - jako, że ból (niezbyt ostry, ale uciążliwy) nie chce ustąpić, jutro czeka nas RTG i konsultacja u ortopedy-chirurga. Nie chcę roztaczać czarnych wizji (jak to miało miejsce w Poznaniu), ale obawiam się, że problem z kostką będzie poważniejszy.

Przydałoby się nam obojgu trochę pozytywnej energii, więc trzymajcie kciuki za Nulkę !
czwartek, 02 lutego 2012, tatanulki

Komentarze
Gość: jola, adnl2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/02 22:38:25
Trzymamy kciuki, trzymamy!!!
-
2012/02/02 22:43:04
Trzymamy po cichutku cały czas.
-
2012/02/02 22:45:37
Trzymajcie sie zwłaszcza ty Robercie Ania będzie zdrowa tylko trzeba dużo cierpliwości i dobrej woli i dobre myślenie
-
2012/02/02 23:31:08
Najlepiej zaufać i wierzyć, że będzie jak ma być. Robić co można jak najlepiej, a resztę pozostawić Bogu modląc się o to, by była Jego wola. Wszystko ma sens i choć może trudne to dla nas, to już tak w życiu jest. Bądź dobrej myśli. Po burzy zawsze kiedyś pojawi się słońce. Siły i ufności Ci życzę, a Nulce jak najmniej bólu.
Pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: marla, ip-178-200-146-128.unitymediagroup.de
2012/02/03 09:20:52
Wysyłamy Wam dobre Anioły. Niech czuwają nad Wami i mają polecenie nie próżnować.
Trudno godzić się na cierpienie dziecka, ciężko o tym czytać a co dopiero pomyśleć, jak silny musi być tata takiej małej kruchej istotki... Nulka też silna jest niespodzianie, dlatego trzeba wierzyć, że dobre dni przyjdą rychło. Czego Wam z całego serca życzymy.
-
2012/02/03 18:27:08
Przesyłam ogrom ciepłych myśli i pozytywnej energii dla Was obu! :-)