|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wieści mieszanePonad tygodniowa przerwa od ostatniego wpisu spowodowana była natłokiem obowiązków i brakiem pewności co do stanu zdrowia Anuli.
Po powrocie z Poznania Ania wróciła do szkoły, a po południami 'odwiedzamy' lekarzy. Najnowsze wyniki morfologii pokazują poprawę, lecz do normy jeszcze daleko. Najważniejsze, że jest poprawa w tej kwestii i że hematolog, którego odwiedziliśmy w Warszawie podeszła do sprawy kompleksowo: zlecenia na badania hormonalne, posiew moczu, morfologię z rozmazem - nie z automatu lecz z mikroskopu. Wyniki, które pokazałem Pani doktor nie zrobiły na niej wielkiego wrażenia - przecież lekarz hematolog ma do czynienia ze znacznie poważniejszymi problemami. Pani hematolog to również pierwszy lekarz, który zwrócił uwagę na potencjalny wpływ Pamifosu na morfologię (i z pewnością nie jest w tej kwestii laikiem). Wyniki testów na wirusy, które zlecono w Poznaniu, póki co wychodzą negatywne, a więc kwestia przyczyn zaburzeń w morfologii Ani pozostaje do wyjaśnienia. Niestety, to nie koniec naszych problemów. Wczoraj, po wizycie u lekarza, Anulka zahaczyła nóżką o framugę drzwi jadąc w wózku i najprawdopodobniej doznała urazu lewej kostki - jako, że ból (niezbyt ostry, ale uciążliwy) nie chce ustąpić, jutro czeka nas RTG i konsultacja u ortopedy-chirurga. Nie chcę roztaczać czarnych wizji (jak to miało miejsce w Poznaniu), ale obawiam się, że problem z kostką będzie poważniejszy. Przydałoby się nam obojgu trochę pozytywnej energii, więc trzymajcie kciuki za Nulkę ! czwartek, 02 lutego 2012, tatanulki
Komentarze
Gość: jola, adnl2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/02 22:38:25
Trzymamy kciuki, trzymamy!!!
2012/02/02 22:45:37
Trzymajcie sie zwłaszcza ty Robercie Ania będzie zdrowa tylko trzeba dużo cierpliwości i dobrej woli i dobre myślenie
2012/02/02 23:31:08
Najlepiej zaufać i wierzyć, że będzie jak ma być. Robić co można jak najlepiej, a resztę pozostawić Bogu modląc się o to, by była Jego wola. Wszystko ma sens i choć może trudne to dla nas, to już tak w życiu jest. Bądź dobrej myśli. Po burzy zawsze kiedyś pojawi się słońce. Siły i ufności Ci życzę, a Nulce jak najmniej bólu.
Pozdrawiam serdecznie.
Gość: marla, ip-178-200-146-128.unitymediagroup.de
2012/02/03 09:20:52
Wysyłamy Wam dobre Anioły. Niech czuwają nad Wami i mają polecenie nie próżnować.
Trudno godzić się na cierpienie dziecka, ciężko o tym czytać a co dopiero pomyśleć, jak silny musi być tata takiej małej kruchej istotki... Nulka też silna jest niespodzianie, dlatego trzeba wierzyć, że dobre dni przyjdą rychło. Czego Wam z całego serca życzymy. 2012/02/03 18:27:08
Przesyłam ogrom ciepłych myśli i pozytywnej energii dla Was obu! :-)
|