|
|
Blog > Komentarze do wpisu
niepokój
Od rana siedzimy z Nulką w Szpitalu w Poznaniu i denerwujemy się, tzn. ja się denerwuję, a Nula ucięła sobie porządną drzemkę. Jesteśmy w zawieszeniu, Pamifos został na razie wstrzymany, wyniki morfologii muszą być skonsultowane z hematologiem.
Nerwy, złe myśli, znowu jestem z tym wszystkim sam, znowu boję się o Anię. Brak informacji doprowadza mnie do paniki o Jej zdrowie. Nie radzę sobie z tą sytuacją, to już trochę za dużo. Nie wiem co będzie dalej. Scenariusz 'pamifosowy' chyba się nam popsuł, a nic tego nie zapowiadało. Przyjechaliśmy do Poznania jak zwykle w niedzielę wieczór. Dziś rano pobrano jej krew na badania i zaczęło się. Naprawdę nic jeszcze nie wiem, czekam, czekam i zamartwiam się. Pamifos to jedna kwestia, ale dlaczego parametry tak bardzo odbiegają od normy? CO DALEJ? Zostajemy w szpitalu, jutro dalsze konsultacje. Pamifosu na razie Ania nie dostanie... poniedziałek, 23 stycznia 2012, tatanulki
Komentarze
Gość: I+R+K, 217-67-203-30.itsa.net.pl
2012/01/23 14:41:44
... bedzie dobrze! Dawno mój dwór nie donosiłi mi żadnych wieści z frontu! ... To co jest najważniejsze w takiej sytuacji to świadomośc, że po deszczu będzie słońce ... to naprawdę pomaga!
2012/01/23 14:49:53
Panie Robercie, nie jest Pan sam! My tez jesteśmy z Panem. Trzymamy kciuki i przesyłamy moc pozytywnych myśli. A jutro będzie nowy- lepszy dzień.
Gość: polaczka, aghr117.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/23 15:00:29
Może to po prostu skutki zabiegu?Trzymam kciuki.
Gość: MadziaB, abbm182.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/23 15:02:28
Głowa do góry na pewno nie długo wszystko się wyjaśni.Trzymam kciuku ;)
Gość: Lucyna, host-212-67-133-54.cable.net-inotel.pl
2012/01/23 15:28:20
Jestem z Wami myślami. Będzie dobrze, proszę o informację co wyszło. Pozdrawiam z Poznania!
Gość: gośc, adhm18.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/23 15:29:53
Oby wszystko było dobrze,trzymam kciuki.Trzymajcie się!
2012/01/23 16:59:01
Ojeju! Jesteście w Poznaniu, a ja nawet nie mogę Was odwiedzić :( leżę w domu z ostrym zapaleniem gardła :( buuu szkoda, ale może następnym razem przyjdę odwiedzić Anulkę :)
2012/01/23 17:41:19
Tak bywa, że wyniki raz są lepsze, raz gorsze. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Gość: Renfri, 109.95.236.13*
2012/01/23 18:39:46
Robercie, trzeba być dobrej myśli. To pewnie chwilowe załamanie zdrówka. Tak się zdarza, raz jest lepiej, raz gorzej... ale wierzę, że wszystko zmierza ku lepszemu. Trzymam kciuki za Anusię i za Twoje skołatane nerwy.
pozdrawiam ciepło
Gość: amelia_03, apn-95-40-54-43.dynamic.gprs.plus.pl
2012/01/23 18:55:45
Myśl pozytywnie! To bardzo ważne! na przekór wiadomościom, badaniom, niepokojącym słowom! Trzymamy kciuki za Nulkę. mocno!!!
Gość: aramea, dslb-188-100-087-211.pools.arcor-ip.net
2012/01/23 19:01:56
Trzymaj się Robercie! Wiele osób o Was myśli.
2012/01/23 19:25:29
Przecież Anulka przeszła nie tak dawno poważną operację, potem dość długi okres leżenia w gipsie. Może stąd złe wyniki. Jakoś nie bardzo ludzie chcą wierzyć, że od leżenia zmienia się obraz morfologiczny krwi... choćby płytkowość.
Też wierzę, że będzie dobrze! :-)
Gość: Tczewianka, cpe-109-197-100-69.docsis.tczew.net.pl
2012/01/23 22:24:59
Panie Robercie pan sobie nie radzi nie wieże nie takie kłopoty pan miewał i wychodził pan z nich jeszcze silniejszy i tak będzie tym razem a z Nulką będzie wszystko dobrze maleńka jest po operacji pora roku też paskudna zdrowi mają problemy z wynikami a co dopiero po takiej poważnej operacji pozdrawiam was serdecznie cały Tczew trzyma kciuki za następny dobre informacje o Nulce
Gość: kasia z Pszczyny, user-31-174-230-26.play-internet.pl
2012/01/23 22:44:22
Życzę duużo wiary i nadziei, musi być dobrze, trzymam kciuki, pozdrawiam
Gość: dominique, 87-206-118-88.dynamic.chello.pl
2012/01/24 00:09:37
Robercie, trzymaj się! Masz moje ciepłe myśli. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Anula to w końcu silna dziewczyna, nigdy się nie poddaje.
Gość: Ryba, accb190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/24 08:04:09
A ten stan zapalny od uczulenia na rozpuszczalne szwy? Trzymam kciuki żeby było dobrze
2012/01/27 01:26:18
Trochę znam ten ból. Jak mój Synek miał cztery latka zachorował na mononukleozę (podczas naszej wizyty w Polsce). Na początku przez ponad dwa tygodnie nie wiadomo było, czy to nie białaczka. Dwa tygodnie niepokoju strasznego, bo u takiego małego dziecka ponoć wyniki nie są jednoznaczne. Dopiero specjaliści z Litewskiej w Warszawie zinterpretowali pomyślnie wyniki pod kątem wirusa...
Życzę dużo siły i zdrowia! Pozdrawiam. |