To blog, który prowadzę w spadku po mojej zmarłej żonie. Opowiada o naszej cudownej, upragnionej i wyśnionej córeczce. Kiedy Ewa zaczęła go pisać Anulka nie miała roczku, teraz ma już 6 lat. Jest chora na Osteogenesis Imperfecta. Mimo choroby jest dla mnie skarbem i szczęściem największym. Życie z niepełnosprawnym dzieckiem nie jest udręką i nieszczęściem. Jest pełne miłości i szczęścia. Choroba to nie kara, ale sprawdzian z miłości i człowieczeństwa . Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tej stronie są chronione prawem autorskim, użycie ich bez pisemnej zgody autora jest zabronione!
Blog > Komentarze do wpisu

Bo pamiętam...

Trudno mi cieszyć się z tych Świąt, bo pamiętam:
- nasze pierwsze wspólne Święta Bożego Narodzenia u babci Marysi; zakup po jednym prezencie dla każdego z nas był wówczas małym luksusem,
- Święta Bożego Narodzenia w pierwszym mieszkaniu w Elblągu. Finanse nie rysowały się różowo, ale byliśmy tak szczęśliwi...
- wszystkie Święta Bożego Narodzenia w trakcie 6-letniego pobytu w Białymstoku, wspomnienia wspólnego gotowania, przygotowywania prezentów świątecznych dla Adama i jego rodzeństwa,
- Święta Bożego Narodzenia po powrocie do mojego rodzinnego Tczewa, w tym Święta, podczas których powiedzieliśmy wszystkim, że Ewa jest w ciąży i pierwsze święta Anulki z niezapomnianą huśtawką z Fisher Price, którą Anusia uwielbiała,
- nasze Święta w Warszawie, niezmiennie z wielką, żywą choinką, którą do domu przynosił Adaś.

Ostatnie, wspólne Święta z Mamą Nulki nie zapadły mi jakoś szczególnie w pamięci, ale dzisiaj przypomniałem sobie o nich strojąc choinkę. Na niezbyt pokaźnym, ale wciąż żywym drzewku zawiesiliśmy ozdoby, które kupowałem z Ewą dokładnie rok temu.

Staram się nie poddawać ciężkim uczuciom, przez ostatni tydzień pracowałem praktycznie non-stop i odsuwałem myśli o pierwszych Świętach bez Ewy.
Dziś nie dało się tego uniknąć, bo przecież trzeba było zacząć przygotowywać ten cały 'bałagan' świąteczny. O wyjeździe do rodziny na Pomorze nie było mowy przy obecnym unieruchomieniu Anuli w gipsie. Pozostała więc konieczność samodzielnego przygotowania i przeżywania Świąt.
Jak dobrze, że mam Anię, jak dobrze, że jest z nami Adam. I jak dobrze, że mogę porozmawiać z rodziną w Tczewie i Gdańsku choćby przez telefon. Prezenty od dziadków i cioci Wiolety czekają już w sypialni na Wigilię...
 
piątek, 23 grudnia 2011, tatanulki

Komentarze
Gość: ewa, 99-138-166-132.lightspeed.cicril.sbcglobal.net
2011/12/23 01:40:15
Zdrowych, spokojnych i radosnych Swiat Bozego Narodzenia dla calej rodzinki zyczy
stala czytelniczka. Radosnych, bo jest sie z czego cieszyc. I tak jak sobie tego Ewa zyczyla i o czym marzyla -- Ania wkrotce stanie na wlasnych nozkach. Po burzy zawsze
przychodzi slonce. Duzo slonca zycze !!!
-
2011/12/23 10:26:14
Drogi Robercie, wyobrażam sobie, że nie jest Ci łatwo. Ale nie jesteś sam. Ubiegły rok był dla Was ogromnym wyzwaniem pod każdym względem, emocjonalnym, zdrowotnym, finansowym - ale podołałeś temu. Poradziłeś sobie znakomicie z wyjazdami, operacjami, rehabilitacją Ani, jej pójściem do szkoły, swoimi problemami zdrowotnymi. I dalej - dasz radę! Jestem o tym głęboko przekonana.

Życzę Ci z całego serca wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze.
-
2011/12/23 10:27:10
Przyłączam się do życzeń.
-
2011/12/23 12:07:31
Robercie, Anulko i Adamie życzę Wam spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia i pomyślności w 2012 roku. Żebyście zawsze mieli wokół siebie przyjaciół, żebyście mieli siły do walki z przeciwnościami losu, żeby spełniły się wszystkie (nooo, niech będzie, że prawie wszystkie ;)) tegoroczne życzenia dla Was. Kasia
-
Gość: aga, 089-101-071025.ntlworld.ie
2011/12/23 23:28:38
Kochani czytam Waszego bloga od niedawna i jestem pod wrażeniem! Brak mi słów,żeby napisać jak mnie wzrusza i z jakim zainteresowaniem śledzę Wasze losy.
Życzę Wam radosnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia w ciepłej i rodzinnej atmosferze.
-
Gość: Wiolka, 50.212.118.78.rev.sfr.net
2011/12/24 12:03:45
Wesołych świąt kochany kwiatuszku :) I dla ciebie dzielny tatusiu Nulki :)
-
Gość: mamajacka, host-91-222-116-115.myslenice.net.pl
2011/12/26 21:46:00
Robercie dziękuje za życzenia.Dla Ciebie ,Nulki i Adama dużo zdrowia,sił i optymizmu.
Cieszę się ,że udała się operacja nóżek.Mam nadzieję,że Nulka szybko zapomni o cierpieniu i szybko stanie na prostych nóżkach.
Wróciłam pamięcią do starych wpisów i wydarzeń sprzed roku.Nadal nie mogę uwierzyć,że Ewy już nie ma.Była dla mnie wzorem Matki i Kobiety.Tak bardzo doświadczona przez los a zarazem tak silna.Miałeś szczęście,że Ją spotkałeś.Ona zarażała dobrocią i siłą.
Pozdrawiam.
-
2012/01/03 09:56:17
Jesteś najdzielniejszym tata jakiego znam.
-
2012/01/04 18:05:50
Przykro mi. Moja Mama odeszła nagle gdy miałam 17 lat. Bardzo długo nie mogłam się pozbierać po jej śmierci ale teraz znowu dla mnie świeci słońce. Życzę Tobie i Ani wytrwałości i jestem pewna że kiedyś wyjdzie dla Was słonko.